Laktoza-przyjaciel czy wróg?

laktoza przyjaciel czy wróg

Laktoza czyli cukier mleczny, występuje w siarze i mleku wszystkich ssaków. Mleko ludzkie zawiera jej ok 6,7%. Laktoza dostarcza energię potrzebną dla wielu ważnych narządów i tkanek. Za proces trawienia tego niezwykle ważnego dwucukru (złożonego z cząsteczki glukozy i cząsteczki galaktozy), odpowiedzialny jest enzym laktaza. Laktaza występuje w kosmkach dwunastnicy, pierwszego odcinka jelita cienkiego. W dalszych odcinkach  jelita  z niestrawionej w całości laktozy korzystają nasze bakterie jelitowe. Zużywają ją jako swoje źródło energii, a w wyniku jej  rozkładu powstaje kwas mlekowy. Obniża on lokalne pH, reguluje skład i aktywność flory bakteryjnej, a także ułatwia wchłanianie w jelicie wapnia i magnezu. Ten sam proces zachodzi w  fermentowanych produktach z  mleka, jak sery czy jogurty. Przy fermentacji laktoza zużywana  jest przez bakterie kwasu mlekowego, co sprawia, że kupowany przez nas produkt zawiera mniejsze ilości laktozy.

Jedną ze szczególnych cech tego cukru jest brak zdolności do tworzenia płytki nazębnej. Dlatego, mimo iż jest cukrem nie wpływa na występowanie próchnicy i chorób dziąseł.

Nietolerancja laktozy i jej objawy

Większość ludzi przez całe życie jest zdolna do trawienia laktozy. Jest to wynik ewolucyjnego przystosowania związanego z udomowieniem bydła i spożywaniem mleka przez większą część życia. Nietolerancja laktozy występuje głównie u osób dorosłych. W większości niemowlęta i dzieci są zdolne do trawienia laktozy, co dowodzi jej niebagatelnej roli w mleku. Nietolerancja laktozy może być pierwotna, wtórna, rozwojowa i wrodzona. Wrodzona występuje niezwykle rzadko, opisano jedynie 40 przypadków na całym świecie. Rozwojowa wynika z niedojrzałości noworodków urodzonych przedwcześnie i mija wraz z dojrzewaniem przewodu pokarmowego. Postać pierwotna wynika najczęściej ze zmiany diety i postępującego obniżenia zawartości laktozy w spożywanych pokarmach. A co za tym idzie obniżenia syntezy enzymu laktazy, jest w pewien sposób uwarunkowana genetycznie lub związana ze starzeniem się. Postać wtórna dotycząca wielu osób wynika z chorób jelit. Szczególnie takich jak zapalenia jelit, celiakia czy uszkodzenie jelit przez infekcje, pasożyty, toksyny czy leki np. po chemioterapii.

Dużych ilości laktozy nie mogą więc spożywać osoby z niedoborem laktazy. Brak tego enzymu wywołuje tzw. nietolerancję mleka, która nie jest równoznaczna z alergią na mleko, dotyczącą białek.
Nietolerancja laktozy prowadzi do różnego rodzaju dolegliwości ze strony układu pokarmowego, najczęściej wzdęć i bólów brzucha.
Na podstawie przeprowadzonych badań ocenia się, że z jej nietolerancją zmaga się 20-37% Polaków. Wśród Szwedów jest to zaledwie 2%, natomiast wśród Chińczyków – aż 99%.
W Polsce dla osób mających problemy z układem pokarmowym, zwłaszcza po spożyciu mleka, dostępnych jest szereg badań w tym testy genetyczne w kierunku stwierdzenia jej nietolerancji.

Colostrum bez laktozy?

Natura nie robi niczego bez celu. Jeśli laktoza jest w mleku i poprzedzającym je colostrum, jest w nim z jakiegoś ważnego powodu.  Ze względu na mniejszą, w porównaniu z mlekiem, zawartość laktozy w colostrum, szczególnie pozyskiwanym wcześnie po porodzie, nie opisano przypadków nietolerancji. Nie odgrywa ona zatem istotnej roli w prowokowaniu zaburzeń trawiennych typowych dla osób cierpiących na nietolerancję laktozy. Nawet przy niewielkiej naturalnej zawartości laktozy w colostrum, pozostawienie jej jako integralnego składnika pozwala zachować jej dobroczynne dla zdrowia własności.

Twój doradca zaleca:


dr n med Maria Serdyńska

dr n med Maria Serdyńska

“Jeśli nie masz ewidentnych problemów z nietolerancją laktozy, nie sugeruj się modą na produkty bezlaktozowe. Unikając konsekwentnie laktozy w diecie możesz przyspieszyć zanikanie zdolności do jej trawienia. Jeśli przez cały rok będziesz ją eliminować, zjedzenie latem porcji młodych ziemniaków z maślanką czy lodów śmietankowych może okazać się przykre w skutkach. Pamiętaj, że laktoza ze względu na swe właściwości występuje także w lekarstwach i wyrobach farmaceutycznych oraz w produktach spożywczych, w których jej obecności nigdy byś się nie spodziewał np. w wędlinach. Fermentowane produkty mleczne niepasteryzowane, czyli te zawierające żywe kultury bakterii, np. jogurty, mają jej małe ilości, gdyż w procesie produkcji „zużywają” ją bakterie probiotyczne. Jeśli już jednak zwracasz uwagę na jej zawartość pamiętaj, że produkty mleczne odtłuszczone mogą zawierać więcej laktozy niż te nie poddawane odtłuszczaniu. Ilość laktozy jaką możesz tolerować w pokarmach zależy od wielu czynników, w tym genetyki, wieku i szybkości trawienia, na które nie mamy wpływu, ale także od naszego postępowania dietetycznego, które sami ustalamy. Jeśli chcesz wrócić do spożywania mleka np. po przebytej chorobie która to uniemożliwiała, zacznij od małych porcji. Obserwuj swój organizm, nie narzucaj mu niczego gwałtownie”. 

red. Maria Szuster

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *